• Wpisów:27
  • Średnio co: 79 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:06
  • Licznik odwiedzin:26 133 / 2221 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej,
dodaję zdjęcia zrobione dnia dzisiejszego, po 2 latach i 2 miesiącach od zakończenia leczenia izotretynoiną.
Pozdrawiam!
  • awatar dzieciuwa: Fenomenalne efekty! --- http://www.izotretynoina.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
witajcie!
od zakończenia kuracji minęło 1 rok i 9 miesięcy.
skóra wygląda bardzo dobrze, nie wyskakują żadne niespodzianki. cera jest matowa, a jej odcień ujednolicił się.
nie żałuję ani chwili frustracji podczas stosowania izotretynoiny, było warto znosić te wszystkie cierpienia dla tej pewności siebie.

pozdrawiam!
  • awatar izotretynoina: blizny same zeszły, nie stosowałam żadnych zabiegów. zaczęłam używać jednej maści witaminowej z dużą dawką wit. A, ale nie jestem wytrwała w tych kwestiach. pozdrawiam
  • awatar spinka42: może dodasz zdjęcia buzi? walczysz z bliznami jakimiś zabiegami czy maściami?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczynam używanie kremu NOSCAR na drobne blizny na twarzy po trądziku oraz na przerośniętą bliznę na udzie po wycięciu pieprzyka.
Kuracja trwa 3 miesiące.
Cena - 40 zł

Liczę na dobre efekty.
 

 
POLECAM!

"Maseczka o wysokich właściwościach regulujących wydzielanie łoju oraz normalizujących proces złuszczenia skóry - przeznaczona do cery tłustej i mieszanej, skłonnej do wyprysków. Formuła na bazie zielonej glinki kambryjskiej, z zawartością aloesu i owsa, wchłania zanieczyszczenia i toksyny dostarczając w zamian cennych minerałów dla zdrowia skóry. Bioaktywny kompleks glinkowo - aloesowy oczyszcza, odżywia i regeneruje. Zmniejsza łojotok i zwęża pory. Złuszcza stary naskórek. Wpływa na zmniejszenie wykwitów krostkowych, trądzikowych, hamuje powstawanie nowych zmian. Łagodzi i koi podrażnienia. Jest doskonałym uzupełnieniem leczenia skóry trądzikowej. Wysusza opryszczkę."

Teraz moja opinia - używałam wcześniej maseczek takich firm jak Soraya, Eveline, jednak nie przyniosły oczekiwanego efektu. Po zastosowaniu tej maseczki mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest idealna. Skóra pozostaje delikatna, odświeżona, wygładzona, oczyszczona, a koloryt jest jednolity. Cena co prawda troszkę wyższa niż innych maseczek przeznaczonych do skóry trądzikowej, ale na pewno warto ją kupić.

CENA OK. 6 zł
 

 
9 miesięcy po leczeniu. od czasu do czasu wyskoczy coś drobnego. poza tym skóra wygląda ładnie
 

 
witajcie.
żeby nie było, że problem zażegnany i skończyłam prowadzić bloga, postanowiłam napisać po dłuższej przerwie o mojej ostatniej, kontrolnej wizycie u dermatologa.
tydzień temu zebrałam się w końcu, aby odwiedzić mojego lekarza i zapytać się, co dalej z przebarwieniami, nielicznymi wgłębieniami i skórą, która choć już wygląda o niebo lepiej, ciągle nie satysfakcjonuje mnie w 100%. jak to mój lekarz powiedział: "skoro już tyle się osiągnęło, to chce się więcej".
powiedział, że na razie żadnych zabiegów mechanicznych, ponieważ jestem dopiero 4 miesiące po skończeniu kuracji izotretynoiną i skóra może być jeszcze zbyt wrażliwa. dostałam więc maść na receptę o nazwie Aksoderm Forte 1000 j.m./g maść.
Powiedział, że maść mam stosować raz dziennie, wieczorem przez dwa tygodnie, a w trzecim tygodniu mogę smarować już dwa razy dziennie.

Przepisuję informację z ulotki:
Lek Aksoderm forte zawiera jako substancję czynną retynolu palmitynian (witaminę A). Witamina A stosowana na skórę w wyniku działania złuszczającego usuwa zgrubienia, złuszczenia i pęknięcia naskórka. Ponadto wit.A wspomaga procesy regeneracyjne naskórka i skóry właściwej, przez co wpływa korzystnie na jej elastyczność i jędrność.

NIEDŁUGO ZDJĘCIE Z 4 MIESIĄCA PO SKOŃCZENIU KURACJI
  • awatar Gość: Hej! :) Czekam na zdjęcie buzi :) U mnie wszystko super. To prawie 5 miesięcy po terapii a buzia nadal wygląda idealnie, ba-jej stan nadal się poprawia. Nie wyskoczył mi ani jeden pryszcz. ANI JEDEN. Jedyne, co od czasu do czasu się pojawia to krostki. Mam nadzieję, że rok po terapii będzie nadal tak samo! :)
  • awatar Gość: Hej. Widzę że u Ciebie też kuracja przebiegła pomyślnie. Ładnie wszystko poschodziło. Z tymi zabiegami to fakt, lepiej jeszcze poczekać. Pierwszy raz słyszę o tej maści. Napisz po jakimś czasie, czy stosowanie jej przynosi jakieś rezultaty, bo to co w informacjach brzmi obiecująco. ;)
  • awatar seoxlc: to jest bardzo ciekawy blog
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
dwa miesiące po kuracji.
jest dobrze.
 

 
6 dzień po odstawieniu leku:
- zajady schodzą, usta powoli mniej pękają
- kręgosłup nie boli, głowa też nie
- suchość nosa póki co trwa.
- nowych pryszczy nie widać
 

 
ostatni dzień kuracji.
jak widać pozostały tylko nieestetyczne ślady, z którymi, mam nadzieję, moja skóra sobie poradzi w najbliższych miesiącach.
boję się odstawienia leku, został tylko 1 dzień (2 tabletki).
pozostaje mi trzymać kciuki, żeby nic nie wróciło.

pozdrawiam.

CHĘTNIE ODPOWIEM NA WSZYSTKIE PYTANIA.
  • awatar Gość: Link do kremu podałam pod zdjęciem. Tak,minęły jakieś 2 tyg.od odstawienia, suchość skóry powoli ustępuje, nosa też, zajady poznikały...Wczoraj jadłam nawet wielką bułkę (czego unikałam podczas terapii z wiadomych powodów) i kąciki ust nie pękły :)
  • awatar Gość: Tin! Ale poprawa! W porównaniu do pierwszego zdjęcia i tego aktualnego - rewelacja! Gratuluję wytrwałości ;) buziak kochana ;*
  • awatar Gość: Nie, póki co nic mi nie wyskakuje. Przez całą terapię nic mi nie wyskoczyło.Nie licząc oczywiście początków, kiedy następuje nasilenie trądziku. Coś Ty, mam problem z ograniczaniem takiego jedzenia a co dopiero wyeliminowaniem go z jadłospisu. Staram się bardzo, ale nie daję rady. Jeden dzień potrafię nie zjeść nic słodkiego, ale na drugi organizm aż się tego domaga i sięgam po czekoladę. Za dużo jej jem i organizm się przyzwyczaił do nadmiaru cukru. Walczę z tym. Najgorzej jest przed okresem, kiedy to silniejsze ode mnie... Ale damy radę, skoro tyle przeszłyśmy! :) Liczę na kontakt z Tobą i dzielenie się informacjami-jak cera, czy coś wyskakuje itd. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

ostatnie dni kuracji.
jak widać pozostały tylko nieestetyczne ślady, z którymi, mam nadzieję, moja skóra sobie poradzi w najbliższych miesiącach.
boję się odstawienia leku, zostały tylko 2 dni (4 tabletki).
pozostaje mi trzymać kciuki, żeby nic nie wróciło.

pozdrawiam.
 

 
straszna suchość i ból nosa, towarzyszą mi na kązdym kroku.
a już niedługo kolejne zdjęcie.
pozdrawiam!

p.s. do końca kuracji pozostały 3 dni.
 

 
miesiąc do końca leczenia, a na policzkach dwa nowe, ogromne pryszcze...
zaczynam wątpić.
to zdecydowanie podcina skrzydła, kiedy przez pięć miesięcy trujesz się chemią, znosisz te wszystkie skutki uboczne, żeby na początku ostatniego miesiąca kuracji zobaczyć dwa ropne syfy na policzkach. mam nadzieję, że to jednorazowe...
  • awatar izotretynoina: wszystko ładnie zeszło i jak na razie znowu mam spokój :) dziękuję
  • awatar malenkaann: trzymaj się mała! wierzę że uda Ci się zwalczyć to cholerstwo. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BARDZO POLECAM.
Pharmaceris T- krem intensywnie nawilżający.
Zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry, łagodzi istniejące podrażnienia i stany zapalne i przywraca funkcję prawidłowego rogowacenia naskórka hamując powstawanie nowych zmian zapalnych. Wchłania nadmiar sebum matując skórę. Zawiera hypoalergiczną kompozycję zapachową.
Skład: ekstrakt z błękitnej algi, hialuronian sodu, biomimetyczny kompleks lipidowy, wosk pszczeli, wosk z oliwek, gąbeczki matujące, gliceryna.
Testowany dermatologicznie.
 

 
efekty niepożądane, które na razie u siebie zaobserwowałam:
- pierwszym były suche usta, ten skutek uboczny towarzyszy mi do tej chwili (3 i pół miesiąca)
- bóle głowy przez pierwsze tygodnie, teraz ustąpiły
- suchość skóry twarzy i rąk, towarzyszy do dzisiejszego dnia, tworzą się stany zapalne mieszków włosowych
- ostatnio zaobserwowałam też suchość błony śluzowej nosa, do tego tworzenie się strupów w nosie, krew na chusteczkach i dyskomfort w oddychaniu
- bóle mięśni, kręgosłupa, piersi, również borykam się z nimi cały czas
- szybsze męczenie wzroku podczas pracy przy komputerze lub czytania

jakby to moja siostra powiedziała:
CHCESZ BYĆ PIĘKNA- CIERP

ale czy warto?
 

 
81 dni minęło. efekty są zadowalające. w końcu mogę komfortowo czuć się wśród ludzi, nawet wtedy, kiedy nie mam na sobie fluidu. ślady szpecą, ale nie krępują tak, jak te straszne wulkany, z którymi budziłam się każdego rana. poza tym lekarz obiecał, że lek usunie również te przebarwienia, także jestem dobrej myśli. głowa już nie boli, mieśnie też. jedynie oczy szybciej się męczą, ale byłam niedawno u okulisty, a wczoraj w końcu wybrałam okulary, także po niedzieli będę już mogła, bez męczenia wzroku, usiąść do komputera, czy przeczytać dobrą książkę.
pod koniec miesiąca idę zrobić kolejne badanie krwi pod kątem trójglicerydów i transaminaz. mam nadzieję, że wynik będzie w normie i spokojnie będę mogła dalej brać leki.
a już niedługo nowe zdjęcie.
pozdrawiam!
 

 
kilka nowych...
przypuszczam, że to wina miesiączki, która się zbliża.
  • awatar izotretynoina: a tak w ogole przejrzalam bloga, nie widac, zebys miala jakies problemy z cera. mocno masz? pozdrawiam:)
  • awatar izotretynoina: mam dawke 40mg dziennie, czyli dwie tabletki po 20mg. Axotret jest zamiennikiem, ten sam sklad czyli izotretynoina, nie wiem czy tanszy, place ok.80-85zl za opakowanie (30sztuk, 20mg czyli na 15 dni). dzisiaj znowu mi nowy wyskoczyl ;/
  • awatar Gość: Aha:) A ja dizś byłam u dermy i nie zwiekszyła mi dawki. A w aptece dostałam pomadke i krem gratis. A Ty jaką masz dawkę?:)N Axotret? Jakiś zamiennik? Tańszy? Ania Zapraszam na mojego bloga o trocvhę innej tematyce;) http://polishgal91.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
witam, wczoraj byłam na wizycie kontrolnej u dermatologa.
był bardzo zadowolony z tak szybkiej poprawy. 1/3 leczenia za mną. dostałam recepty na kolejne sześć opakowań. pod koniec stycznia muszę zrobić badania krwi (transaminazy, trójglicerydy).
nie wiem do czego można porównać tę wielką radość odzyskiwania ładnej cery... a może po prostu nie ma z czym skonfrontować tego szczęścia. mój największy kompleks powoli odchodzi w zapomniane.
pozdrawiam.
 

 
dodaję kolejne zdjęcie. dla porównania fotki z poprzednich miesięcy również.
poprawa jest.
niestety oprócz tego, są też skutki uboczne. ból głowy, ból pleców, non stop suche usta.
pozdrawiam
  • awatar Gość: Widać dużą poprawę :) visaxium to wyrzucanie pieniedzy w bloto.
  • awatar Gość: miałam takie kropki
  • awatar izotretynoina: niestety visaxinum to nie na moją postać trądziku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
za kilka dni nowe zdjęcie. jak na razie permanentna poprawa.
 

 
40 dzień- szału nie ma
  • awatar izotretynoina: liczylam na szybsza poprawe, ostanio wyskoczylo kilka nowych, ale juz znikaja
  • awatar Gość: Dalej wyskakują nowe?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
31 dzień- żadnych nowych zmian
 

 
witajcie, dodaję zdjęcie z pierwszego dnia kuracji oraz obecne, po 28 dniach leczenia izotretynoiną.
jak widzicie większość zaczerwienień to blizny po wcześniejszych wykwitach. nowych grudek ani zaskórników nie widać, twarz jest matowa w porównaniu z poprzednim zdjęciem, które było robione pierwszego dnia kuracji. jestem bardzo zadowolona, ponieważ w końcu mogę zapudrować te przebarwienia.
co do skutków ubocznych, na razie nie odczuwam aż tak wielu. mogę poskarżyć się jedynie na suche usta i bóle głowy.
pozdrawiam!
 

 
dodatkowym sukcesem izotretynoiny jest to, że poradziła sobie w ciągu 3 tyg. z moją wiecznie przetłuszczającą się twarzą. teraz, kiedy rano wstaję jestem matowa, po całym dniu w makijażu również. cieszy mnie to bardzo, bo wcześniej budziłam się niemal, że morka na twarzy, nie wspominając o tym, że makijaż po dwóch godzinach prawie, że spływał.
pozdrawiam
 

 
21szy dzień kuracji izotretynoiną. jest poprawa. co jakiś czas drobne zmiany, ale to nic w porównaniu z poprzednimi wielkimi gulami. skóra już się tak nie przetłuszcza, wręcz przeciwnie, jest przesuszona. staram się jednak codziennie wieczorem smarować ją kremem iwostin, który łagodzi łuszczącą się skórę. usta wyglądają fatalnie, nawet balsam nawilżający nie jest w stanie sobie z nimi poradzić. do tego mój beznadziejny nawyk oblizywania ust na chłodzie, co sprawia, że wyglądają jeszcze gorzej. jednak coś za coś, powiem Wam szczerze, że jestem bardzo zadowolona z efektów. w końcu mogę normalnie wyjść z domu, bez żadnego stresu. mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej.
póki co, dobry fluid jest w stanie przykryć wszystkie niedoskonałości, które jeszcze mieszkają na mojej buźce.
pozdrawiam!

p.s. kupiłam kolejne opakowania od innego producenta. koszt 86 zł (AXOTRET). wcześniejszy (AKNENORMIN) 130 zł.
 

 
dzisiaj piąty dzień brania AKNENORMIN. na razie żadnego polepszenia stanu skóry, jednak lekarz zapewniał, że po 6-8 tygodniach skóra powinna być już całkiem czysta, jedynie zostaną ślady po wcześniejszych wypryskach, potem należy ciągnąć kurację przez kolejne miesiące.
na razie to tyle.
w sobotę mam wesele siostry, mam nadzieję, że uda mi się zapudrować to pole minowe.
pozdrawiam!
 

 
witajcie,
blog ten przeznaczony będzie mojej 6-miesięcznej walce z trądzikiem.
niestety zgodziłam się na leczenie izotretynoiną, choć wcześniej czytając rozmaite fora, byłam więlką przeciwniczką. po prostu nie miałam wyjścia, nie mogłam siedzieć i patrzeć jak moja twarz zamienia zamienia się w stertę blizn i śladów potrądzikowych.
jeśli tutaj trafiliście, to pewnie sami macie problem z trądzkiem, mniejszym lub większym.
u mnie wszystko zaczęło się w lipcu od dwóch sporych grudek na policzku z lewej strony. wycisnęłam jedną, wszystko zaczęło się rozsiewać do tego stopnia, że dzisiaj wyglądam tak, jak na załączonych zdjęciach.
toczyłam walkę antybiotykową (unidox) po której nie było najmniejszych efektów, oraz miejscową (isotrexin i duac), która również wiele nie zdziałała, jedynie zaostrzyła zmiany zapalne i strasznie łuszczyła skórę.
nic innego mi nie pozostało. wstydzę się wyjść na ulicę, do szkoły, do znajomych, w towarzystwie ludzi o pięknych cerach czuję się jak jakaś trędowata. wiem, że ludzie są tolerancyjni, ale ubzdurałam sobie w głowie, że każdy patrzy na mnie i myśli o tym, jak wyglądam.
wczoraj byłam u dobrego dermatologa, bardzo polecanego, który właśnie zlecił mi terapię izotretynoiną. po długim namyśle i rozmowach z mamą- zgodziłam się. do wygrania jest dużo, idealna cera, lepsze samopoczucie, wychodzenie z domu bez makijażu. jednak należy stosować się pewnych wytycznych, o których na tym blogu się nie dowiecie, proszę, abyście poczytali ulotki lub fachowe strony o leku. broń boże, nie wchodźcie na żadne fora, po których nie można w nocy zasnąć. 80% ludzi piszących posty na forach to laicy.
wczoraj wieczorem wzięłam pierwszą tabletkę izotretynoiny pod nazwą AKNENORMIN 20 mg.
w ciągu 10 dni muszę zrobić określone badania krwi, jeśli wszystko będzie w porządku, lek mogę brać dalej.
przed zażyciem zrobiłam test ciążowy, gdyż trzeba pamiętać, że LEKU NIE NALEŻY STOSOWAĆ U KOBIET MOGĄCYCH ZAJŚĆ W CIĄŻĘ!!! grozi to dużym ryzykiem uszkodzenia płodu.
kupiłam też w aptece balsam ochronny TISANE, ponieważ lekarz powiedział, że często przyjmowaniu leku towarzyszy suchość błony śluzowej ust.
dzisiaj zażyłam drugą tabletkę.
będę Was stopniowo informować o efektach dodając zdjęcia z dalszych dni kuracji.
na razie pierwsze zdjęcie z dzisiejszego rana, stan mojej skóry jest opłakany. jednak wierzę, że lek poradzi sobie z tym szpecącym trądzkiem.
do usłyszenia!

CENA:
AKNENORMIN 20mg (30 kapsułek na 15 dni) - 130 zł (jednak pytajcie w aptekach o tańsze zamienniki, wszystko ma ten sam skład, różnią się tylko ceną, niestety kiedy kupowałam była dostępna izotretynoina tylko o takiej nazwie)
TISANE, balsam do ust- 8,50 zł
TEST CIĄŻOWY- ok. 10 zł
  • awatar Złośnica...: ja ciężko zniosłam okres brania izoteku, ale już na szczęście po, ja miałam takie jakby grudki, nie miałam wielkiego problemu ale mimo to się zdecydowałam brać izotek, teraz mam cudowną cerę, :) oby tak dalej, :)
  • awatar Michasia21: walka z trądzikiem była bardzo trudna i toczyła się od 13tego roku życia byłam u wielu dermatologów i stosowałam przeróżne maści te dostępne w aptece i robione specjalnie na zamówienie i wiesz co? szybko się na te specyfiki uodporniałam teraz już wiem że inaczej należało postępować obecnie stosuje preparaty marki La Roche- Posay : http://www.apteka-melissa.pl/wyszukiwanie2_La%20Roche-%20Posay?gclid=CLzB98uL-qsCFcyHDgodFhwLmQ cena są zbliżone do lekółw przepisywanych przez dermatologów biorę też bratek w tabletkach (kiedyś lekarka kazała mi pić napar z bratka na szczęście są też tabletki) ograniczyłam też żółty ser (wyczytane na różnych forach) i codziennie przed snem smaruje twarz maścią z witaminą A (podpowiedziane przez koleżankę) i w taki sposób daję sobie radę z trądzikiem :)
  • awatar Michasia21: współczuje też miał poważne problemy z trądzikiem na szczęście z upływem lat mam jedynie lekkie zmiany powodzenia w walce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›